- Hej, jesteś tu jeszcze?
- ...
- Bo wiesz, bardzo Cię teraz potrzebuję...
- ...
- Szkoda, że Cię nie ma bo byś o tym wiedziała.
Wyciągasz rękę w kierunku ciemności a usta układają się w znane słowo, którego nie potrafisz sobie przypomnieć. Tak desperacko potrzebujesz kogoś kto złapie Cię za dłoń i pociągnie ku powierzchni. Lecz dociera to do Ciebie, nieprawdaż? Nikt nie złapie tej ręki. Zaciskasz ją na powietrzu jakby ono miało pomóc w czymkolwiek. Przełykasz swoje słone łzy z uśmiechem pełnym rozczarowania. Cofasz dłoń do której nikt nie sięgał. Och dziecino. Nocne niebo usiane jest Twymi łzami. Aż tak bardzo chcesz je skryć przed wszystkimi? Patrz. Przecież wokół Ciebie nie ma nikogo. Ciemność otula Cię niczym matka i szepcze. O braku skrzydeł. O niemożności latania. O fałszywości ludzi. O tym co zapomniane. Ona dobrze wie co boli Cię najbardziej. Uderzasz pięścią na oślep próbując ją odegnać nieporadnie. Przekrzywiony obraz rzeczywistości zostaje rozbity przez nadlatujące myśli. Odłamki ranią Cię mocno wbijając się głęboko. Każą Ci dorosnąć i pozbyć się tego w Tobie co jeszcze kochasz. Plując krwią wypowiadasz słowo o którym zapominasz. Wszystko nagle się zatrzymuje a do Ciebie dociera, iż tak bardzo wyczekiwane słowo okazuje się niczym innym jak kłamstwem. Czymś pustym. Zepsutym. Twój krzyk rozdziera na pół nocne niebo a wszystko nagle przyspiesza. Kawałki szkła docierają do Twego serca. Są już tak blisko. Tak strasznie bolą i ranią.
Otwierasz nagle załzawione oczy. To był tylko sen o przeszłości. Koszmar o którym przypomina Ci ciemność. O którym nie potrafisz zapomnieć. Zbierasz się na odwagę i wyciągasz dłoń ku pomocy. Czujesz jak ktoś ją chwyta. Uśmiechając się delikatnie połykasz ciepłe łzy. Koszmar przypomina Ci o tym co możesz pewnego dnia stracić. Ale do tego czasu dziecino śpij. Śnij dobre sny. Gdyż ciemność czeka tuż za tamtą gwiazdą. I pewnego dnia upomni się o swoje.
Komentarze
Prześlij komentarz