- Nie potrafię Ci tego wytłumaczyć.
- Spróbuj. 
- Nie zrozumiesz tego. 
- Daj mi chociaż szansę. 

Promienie słońca łaskoczą delikatnie Twe powieki. Jednym ruchem odgradzasz się od nich nie mając na nie dzisiaj siły. Słyszysz jak Twój telefon dzwoni lecz nie masz nawet siły sprawdzić kto to. Ktoś puka do Twoich drzwi ale i tak go ignorujesz bo przecież sobie pójdzie a ty nie ma dzisiaj na nic siły. Zamykasz oczy lecz nie możesz zasnąć bo nie masz siły na sen. Trafiasz w błędne koło. Jesteś coś wartą osobą skoro nie potrafisz nawet wstać z łóżka? Zasługujesz na życie skoro nic z nim nie robisz? Potrafisz tylko na nowo wciąż płakać i wymieniać rzeczy których nie potrafisz zrobić. Które są dla Ciebie ciężkie. Które dla innych ludzi są proste. Myśli potrafią działać niczym trucizna powoli zabijające całe ciało. Lecz w końcu wstaniesz. Pomimo tego, iż sprawia to Tobie niemalże fizyczny ból trudny do wyjaśnienia komukolwiek. Wstajesz w końcu. I idziesz z najbardziej udawanym uśmiechem robić "rzeczy". Aby inni już tak bardzo nie patrzyli na Ciebie krzywym okiem. Abyś sam sobie mógł dać chwilę wytchnienia i spokoju. Lustro przed którym stoisz nie zmienia odbijanego wyglądu ani trochę. To Twoje spojrzenie jest zakrzywione. Wiesz o tym doskonale, iż Twój umysł Cię nienawidzi ale nie potrafisz tego zmienić. Czasami tylko udaje Ci się go trochę zagłuszyć prawda? Brzmi jak szept gdzieś z tyłu głowy. jednak wciąż tam jest. I wciąż przypomina Ci o tym jak bezwartościowym człowiekiem jesteś. Inni nie muszą wiedzieć jaką walkę toczysz codziennie. Ale są takie osoby jak ty i uwierz mi, iż one dobrze o tym wiedzą jak trudną drogę musisz pokonać. Jesteś wytrwałym stworzeniem które jeszcze pokazuje, iż nie jest tak łatwe do stłamszenia. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga