- Czy to na pewno w porządku?
- Tak, nic się nie stało.
- To dobrze.
- Cieszę się.
Ogłuszający wystrzał który przedzierając się przez Twoje zmysły rani i rozszarpuje po drodze. Pada kolejny. I następny. Uśmiechnij się. Szerzej. Głębiej. Pokaż zęby. Delikatnie zmruż oczy. I przez chwilę uśmiechaj się delikatnie. Delikatnie się przygarb i zatrzęś ramionami. O właśnie tak dobrze. Strzały przestają nadchodzić bo wygłuszasz ich pogłos. Coraz bardziej skutecznie. Krok po kroku. Po co zwracać się ku tak mało ważnym sprawom? Lepiej o nich zapomnieć i wykrzywieniem ust zasłonić to co myśli wywlekły na język. Ludzie nie lubią poszczególnych słów. Ludzie nie lubią gdy im się coś wypomina. Gdy się ich karci. Gdy masz własne zdanie. Gdy nie myślisz tak jak oni. Zaciskając pięści ze wszystkich sił przełykasz swoje "ja". Musi zostać związane i utopione pod warstwą przekonujących uśmiechów i potaknięć. Nie chcesz aby dowiedzieli się o tym kim byłeś i przez co przeszedłeś. Twoja przeszłość to czarny i smolisty płyn, ciężki do przełknięcia. Gorzki w smaku. "Jest dobrze". Nie, nie chcę tego robić. "Jasne". Nie zgadzam się. "Nie ma sprawy". To dużo.
"Nic mi nie jest, tylko trochę mi niedobrze". Właśnie wymiotowałam w łazience. "Źle się czuję trochę. Nie będzie mnie dziś w pracy". Mam zespół odstawienia leków bez których nie funkcjonuję normalnie. "Ha, ha! No niedługo rzeczywiście będę lekomanem". Moja wątroba powoli nie wyrabia od ilości tabletek nazbieranych przez te wszystkie lata. "Mam dzisiaj troszkę gorszy dzień bo jestem zmęczona~". Czuję się jakbym za chwilę miała rozpaść się na atomy.
Ludzie to tylko ludzie. Lecz wszystko co ludzkie... jest im kompletnie obce. Lepiej jest iść drogą ciemności aby odwracali od Ciebie wzrok, niż stanąć w blasku dnia. Obawiaj się więc tych letnich dni które mają nadejść. Ciągną za sobą burzę.
Komentarze
Prześlij komentarz