- Potrafisz śpiewać?
- Tak.
- Zaśpiewasz mi?
- Nie, bo już tego nie robię.
Udaje Ci się to osiągnąć bez względu na to co inni ludzie mówią czy też myślą. To jest ta Twoja rzecz która daje Ci chwilę wytchnienia. Kochasz ja i ubóstwiasz. Wtedy przychodzą Inni. Krytykują Twoje krzywe kroki. To jak kładziesz dłoń. Sposób w jaki nachylasz się zdecydowanie im nie odpowiada. Ale to jest Twoja rzecz. Dlaczego ją osądzają? Nie robisz tego dla nich więc nie bacząc na ich uwagi pędzisz dalej. Pomimo tego, iż nie robisz tego specjalnie poprawiasz wszystkie te wady które Ci wytknięto. Bo chcesz aby Twoja rzecz nie podobała się tylko Tobie ale również innym. Wtedy ponownie przychodzą Inni. Chwalą Twoją rzecz i proszą o zrobienie czegoś dla nich. Jak to? Przecież to jest Twoja rzecz. Zasypują Cię rzeczami których nie robisz bo przecież Twoja rzecz tak nie wygląda. Chcą abyś robił coś kompletnie innego z tym samym skutkiem co Swoją rzecz. Nie wiesz jak to zrobić. Czerń obleka Twoją rzecz. Zmieniasz proste w krzywe i puchate w faliste. Bo przecież Inni tego chcą, nieprawdaż? Inni dziękują Ci lub ponownie krytykują Twoją rzecz którą im podarowałaś. Ponownie zmieniasz się pod nich aby się im podobało. Gdy wszyscy odchodzą zadowoleni ty również się uśmiechasz. Powracasz do Twojej rzeczy lecz coś jest nie tak. Prędzej brawurowa i pełna koloru teraz leży na ziemi niczym kawał skały. Próbujesz ją ruszyć. Lecz na nic się to nie zdaje. Zaciskasz zęby ze wszystkich sił i podnosisz Twoją rzecz która również i w wadze jest teraz równa skałom. Ale to Twoja rzecz. Łzy toczą się z Twych oczu. Twoja rzecz. Powtarzasz to jak mantrę. Jak to jest nie kochać Twojej rzeczy? Ignorujesz Innych i skupiasz się na tej litej skale która kiedyś była Twoją rzeczą. Powoli i mozolnie próbujesz wyżłobić na nowo Twoją rzecz. I przyznajesz przed samym sobą, iż pierwsze linie wyglądają całkiem obiecująco.
Komentarze
Prześlij komentarz