- Chcę Ci coś przekazać.
- Co takiego?
- Nigdy nie bądź mną.
Zaciskasz palce wokół ciemności która Cię dławi. Która swoje smoliste palce zaciska na Twoim gardle. Czujesz jak walczy i pomimo braku oczu czujesz jej wzrok na sobie. Ten sam wzrok który drwi z Twoich wad. Ten sam który rechocze na Twe myśli o lepszym jutrze. Zaciskasz zęby ze wszystkich sił na tym czarnym gardle które Cię tłamsi. Twój wzrok jest zdeterminowany i odpowiada szybko, iż ciemność się myli. Dasz sobie radę nie ze względu na siebie ale ze względu na innych którzy na Ciebie liczą. Plujesz krwią przez te zaciśnięte zęby. Kiedy Twój język został przegryziony? Nie zwracasz na to uwagi a wzmacniasz uścisk. Bo dasz sobie radę choćby nie wiadomo co. Ciemność ponownie szepcze. Ludzie i tak Cię zostawią. Odejdą bądź uznają, iż pomaganie Ci to zbyt duży ciężar. Przecież już tak robili nieraz, nieprawdaż? W Twoich oczach zbierają się łzy i przez moment nawet delikatnie zwalniasz uścisk na szyi ciemności. Wyczuwa swoją chwilę i sączy Ci do ucha wszystkie czarne chmury. Przeszkadzasz tylko innym swym bytem. Jesteś takim utrapieniem i ciężarem. Patrz. Nic nie potrafisz zrobić dobrze. Wszystko partolisz i psujesz. Jesteś żałosnym niczym zależnym od innych ludzi. Nikt by nie zauważył gdyby Ciebie zabrakło. Te wszystkie słowa bolą i ranią Cię tak bardzo. Są jak małe szpilki które samotnie nie są aż tak bolesne lecz razem potrafią rozerwać Cię na strzępy. Ciemność coraz bardziej wolna już nie syczy a mówi aby skończyć z tym wszystkim. Toniesz w swych łzach. Powoli coraz mocniej zaciskasz dłonie na szyi ciemności. Wspomagają Cię słowa tych wszystkich osób. Dasz radę. Jesteśmy tutaj. Nawet jeśli w połowę ich obietnic czy słów nie wierzysz w jakimś stopniu to sprawia, iż czujesz się silniejsza. Krzycząc zaciskasz ze wszystkich sił palce na ciemności która również zaczyna w spazmach krzyczeć. Dopiero gdy wszystko powoli się uspokaja otwierasz swoje oczy. Ciemności nie ma. Nigdy jej nie było. Stoisz przed lustrem i uśmiechasz się smutno. Po raz kolejny odnosisz zwycięstwo nad samym sobą.
Komentarze
Prześlij komentarz